|
| Mała wiosenka, szylkretka mała, |
| Nasze serduszka mocno rozgrzała. |
| Swoim urokiem, futerkiem rosłym, |
| Długim ogonkiem, spojrzeniem wiosny. |
| Kolejna z miotu froteczkowego, |
| Jako jedyna z rodu cooniego, |
| Rąk się nie bała, |
| Bardzo odważnie, kroczyła ku mnie, |
| Wytrwale, raźnie. |
| Potem w mych dłoniach kryła się cała |
| I tak na chwilę choć zasypiała. |
| Jest coraz większa, coraz piękniejsza, |
| Wdziękiem dziewczęcym porywa wszystkich, |
| Z powodu wszystkich tak oczywistym. |
| Skora do figli, skora do psot, |
| Jak to z niebieskim odcieniem kot. |