|
| Pierwsza na kartach tego świata, |
| Się pojawiła, bardzo kudłata, |
| Jasność zabiła od jej futerka, |
| Nasze sreberko, dziewczynka wielka. |
| Lecz delikatna jak Akacja, |
| Pysio słodziutkie, czarne oczęta, |
| Pierwszego miauknięcia już nie pamięta. |
| Wszędzie jest pierwsza, popija mleczko, |
| I wciąż przybywa chociaż o deczko. |
| Dziewczyna z klasą, to o niej mowa, |
|
| Przy mamie Frotce tak się przeciska, |
| Że taranuje inne kociska. |
| Musi być pierwsza, być najedzona, |
| Mieć siłę spać w puch otulona. |
| śnić kolorowo o pięknym świecie, |
| O pełnej misce i dłoniach kochanych, |
| Jej srebrem futerka oczarowanych. |